Chleb esseński. Pszenny, foremkowy. Ze skiełkowanego ziarna.

Przepis autorski. Makrobiotyczny. Dla zaawansowanych…

Przypadkowo trafiłem na przepis „chleba makrobiotyków”. W przepisie tym należało zmielić namoczone ziarno pszenicy i dodać mąkę oraz drożdże. Miałem pszenicę oczyszczoną z łusek (na kutię), która mięknie po 24 godzinach namaczania. Zauważyłem, że po zmieleniu powstała masa zachowuje się i wygląda jak ciasto pszenne! Chleb wyszedł bardzo dobry, a już następnego dnia dostałem od znajomego rolnika worek z pszenicą. „Pamiętaj, że jeden chleb dla mnie” powiedział Kuba, wręczając mi pszenicę. Skiełkowanie trwało 4 dni, a wyrastanie ciasta 13 godzin. Wypiek przerósł moje oczekiwanie. Chleb był bardzo aromatyczny i miał niespotykany wygląd. Gdyby nie moje doświadczenie z chlebem gryczanym, ciężko by mi było dojść do tego, jak upiec chleb esseński. 

Przepis już jest; trzeba tylko trochę pracy i cierpliwości, żeby zrobić ten chleb. A warto i opłaca się go upiec, bo w sklepach trudno taki znaleźć. Do tego nasz będzie smakował o wiele lepiej, niż ten kupiony w sklepie.

Przy mieleniu trzeba uważać, aby mielić ziarna małymi porcjami – po jednej łyżce stołowej. Inaczej nasza maszynka może tego nie wytrzymać.