Najlepiej smakuje tuż po wyjęciu z pieca… Dla nas – czterech nastolatków z tradycyjnego podlaskiego domu, nic tak krótko nie pachniało, jak szarlotka. Czekaliśmy z niecierpliwością, kiedy babcia ją piekła. Pozwalała nam jeść ją jeszcze ciepłą. A był to jeden z nielicznych wypieków, który mogliśmy jeść już pół godziny po upieczeniu. Wtedy nie było lodów […]

Więcej